Często i gęsto padające deklaracje bojkotu polskiej części Euro 2012 spotykają się ze zmasowanym atakiem sił antynarodowych, do których, co jest oczywistością, zalicza się polski rząd z panem Tuskiem i panem Komorowskim na czele. W tym kontekście trzeba naświetlić prawdziwy powód, dla którego należy wywrzeć presję na zniewoloną Polskę, jeszcze z wielkiej litery, choć dziś powinno się ją pisać gotykiem albo cyrylicą.
Jawne łamanie wolności słowa i praw opozycji w Polsce, czego wyrazem jest odmowa przyznania miejsca Telwizji Trwam na cyfrowym multipleksie, jest efektem pomyłki wyborczej – większe kratki do głosowania zmyliły kilka milionów ludzi i kto inny został prezydentem. Osoba ta, nie będę nawet wymieniał jej nazwiska, rzuciła nas, Wolnych Polaków w ramiona Związku Radzieckiego i Merkel, która, notabene, też nie została kanclerzem ot tak, demokratycznie. Polska opozycja jest wewnętrznie rozrywana zdradami nie-opozycji, ujawniają się agenci zmylonej większości zwącej się, i tu podkreślam – niesłusznie się zwącej demokratyczną, a część wyznawców opozycji sama nie wie, czego chce, bo zbyt często zmieniamy zdanie.
Jednocześnie zupełnie oczywistym symbolem poddania Polski i większości jej obywateli Niemcom i Rosjanom jest doprowadzenie do wyników wyborów, które nie były po myśli opozycji. To oczywista oczywistość, że jeśli rząd i naród nie słuchają opozycji, to znaczy, że są przeciwko niej, a to z kolei oznacza, że ją zwalczają. Część opozycji, ta prawdziwa, polska, narodowa i wolna, od 20 lat przeszło walczy o wygrane wybory i Telewizję Trwam w Multikinie, czy gdzieś tam jeszcze, ale nikt nas nie słucha, a to wyraźny brak demokracji, bo już ktoś wielki na pewno kiedyś powiedział, że opozycja powinna od czasu do czasu coś wygrać! Nie wolno łamać ducha coraz mniej licznych Wolnych Polaków i nie wolno zaniżać liczby uczestników marszów, bo to wbrew prawom człowieka. Tak się robiło w Niemcach hitlerowskich i Rosji radzieckiej, a także w Gabonie, choć tutaj nie mam całkowitej pewności.
Pomyłkowy, sprzedajny i tymczasowy rząd kryminalistów oddał nas we władanie Unii Szatańskiej, i właśnie dlatego nikt nie chce bojkotować polskiej części Euro 2012. Żądam przeniesienia meczu otwarcia i innych zawodów w piłkę nożną do Holandii, bo oni nam jeszcze nic złego nie zrobili, chyba że cofnąć się kilkaset lat, ale o tym porozmawiamy później, bo nie możemy pozbywać się tak wcześnie wszystkich asów z rękawa.
Euro 2012 to bez wątpienia wielkie święto fanów. Ma pozytywny wpływ na młodzież, bo ci uzależnieni od porno i piwa internauci oderwą się od komputerów i przeniosą przed telewizor, a więc jest to już jakieś zwycięstwo. Jednak niech to nie będzie dla nas wymówką, bo Telewizji Trwam nie dopuścili do tytularnego sponsorowania Euro 2012. Dlatego w ogóle jesteśmy przeciwko. Nie wolno nam przystąpić do Euro 2012, bo to będzie katastrofa finansowa. Tak jak mówiłem, niech się z tym męczą Holendrzy.


